Blog
Punkt widzenia
Marek Jan Chodakiewicz
64 obserwujących 69 notek 397863 odsłony
Marek Jan Chodakiewicz, 22 maja 2011 r.

Templum Novum

 

 

3. Oparty na historii „system psychologicznej przemocy” (określenie Łagowskiego), jaki stosujemy wybiórczo wobec naszych sąsiadów, wywodzi się – nolens volens – z ideologii „wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Łagowski twierdzi, że takie wybaczanie jest psychologiczną kontynuacją konfliktu – rozpamiętywaniem z pozycji rzekomej moralnej wyższości, które, z drugiej strony, nie przeszkadza Polakom w zwracaniu się do Niemiec o materialne odszkodowania za straty poniesione ponad 65 lat temu. Natomiast nasze oczekiwania wobec tej polityki, jej efekty, Łagowski określa w następujący sposób: „przyjąć niemiecki (lub jakikolwiek inny) punkt widzenia (…) pod warunkiem, że będzie to poza, która do niczego nie zobowiązuje w świecie realiów”. Czy Pana/Pani zdaniem stosowanie przez Polskę „systemu psychologicznej przemocy” jest reakcją na dualizm stanowiska Niemców wobec Polski – rozbicie na oficjalną politykę rządu, w której poczucie winy za II wojnę światową jest „widomie obecne” a stanowisko opinii publicznej, która sama ma ogromne poczucie… krzywdy? Czy może jest jej przyczyną? Jakie szanse widzi Pan/Pani przed naszą polityka zagraniczną w pierwszym a jakie w drugim przypadku?

 

MJC: Polska po prostu naśladuje roszczeniowego ducha czasu. Niedawno przecież Grecja odgrażała się, że zarząda od Niemiec odszkodowań za II wojnę. „Opinia publiczna” ma słuszne poczucie krzywdy. Przecież naród polski nie uzyskał od Niemców zadośćuczynienia. Wszelkie kompensaty bądź gesty czyniono w stosunku do rządzących PRL komunistów. Trudno żeby to satysfakcjonowało większość. A dualizm opisałem powyżej: krótkofalowa i długofalowa polityka, oraz jej skutki. Nieumiejętne prowadzenie polityki powoduje alienację elektoratu. I brak sukcesów strategicznych. Jeśli byłaby to świadoma polityka zagraniczna, a nie małpowanie obowiązujących na świecie mód, to najpierw musiałbym zobaczyć rezultaty a potem dopiero krytykować. Na przykład, takim znakiem będzie oficjalne uznanie przez Niemcy mniejszości polskiej, jako ofiary narodowych socjalistów. Ze wszystkimi implikacjami prawnymi. A więc zwrotem mienia, a więc subsydiami na działalność kulturową mniejszości polskiej. Jeszcze ważniejsze niż odszkodowania będzie przejęcie na swoje barki kosztów rekompensat za utratę mienia przez obywateli niemieckich i ich spadkobierców, którzy mają roszczenia do nieruchomości i innych dóbr znajdujących się na terenach współczesnej Polski. Jeśli obecna polityka zagraniczna polska osiągnie te dwa cele, to nie ma co marudzić.

 

 

 

Źródło:

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_polska/kompleks-polski,54458,1

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Teresa Bochwic Post-kolonializm jest kluczem pasujacym, ale nie wszedzie. W wypadku Polski i...
  • Goście, czytelnicy& interlokutorzy Wszystkim, tak licznie mnie odwiedzającym serdecznie...
  • Goście, czytelnicy & interlokutorzy Wszystkim, tak licznie mnie odwiedzającym serdecznie...

Tagi

Tematy w dziale