Polityka komunistów tubylczych w Polsce wobec ludności żydowskiej i Izraela zawsze odzwierciedlała stosunek do tych problemów władców Kremla. Generalnie w stosunku do Żydów Sowieci mieli podobne plany jak do reszty ludzkości: chcieli eksterminować żydowską elitę tradycyjną,  a lud zmienić w bydło robocze – homo sovieticus. A Izrael – tak jak cały świat – miał stać się komunistycznym rajem.

          Z taktycznego punktu widzenia polityka komunistyczna w stosunku do Żydów to seria zawijasów. Głównie kierowano się pragmatyzmem, instrumentalizowano kwestię żydowską. Aby przeciwdziałać syjonizmowi, w 1934 r. w Związku Sowieckim ustanowiono Żydowski Okręg Autonomiczny Birobidżan. Promowano w nim zsowietyzowaną kulturę żydowską w języku yidisz. Wnet jednak wielu komunistycznych i pro-komunistycznych aktywistów żydowskich padło ofiarą Wielkiej Czystki. Żydowskie życie zamarło tam właściwie do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, chociaż w latach siedemdziesiątych dozwolono pro forma na otwarcie żydowskiego teatru. Model podobny zamrożonej pseudo-kultury żydowskiej w komunistycznym sosie praktykowano też w sowieckich satelitach, a w tym i PRL. 

           Jednak jeszcze przed przewrotem 1917 r. bolszewicy uważali, że antysemityzm to zabieg reakcjonistów aby odwrócić uwagę „mas pracujących” od walki klas. Dlatego propaganda komunistyczna zwalczała propagandę antyżydowską na całym świecie. Dlatego w Związku Sowieckim za antysemityzm wsadzano do Gułagu. Potem – przynajmniej początkowo – antyżydowskość ścigano administracyjnie w sowieckich satelitach Europy Wschodniej. We wczesnym PRL można było trafić do obozu za antyżydowskie dowcipy. Przynajmniej do końca lat czterdziestych Sowieci i ich tubylczy przedstawiciele w Bloku Socjalistycznym pozowali na obrońców Żydów. Było to obliczone  przede wszystkim na odbiorców zagranicznych.

            Dzięki przebiegłej szaradzie komunistom udało się zachęcić do współpracy na froncie „anty-anty-semickim” (częściej zwanym „antyfaszystowskim”) różnej maści lewicowców, szczególnie liberałów, o których władcy Kremla wyrażali się wprost: „użyteczni idioci”. Ten rzekomy filosemityzm miał pomóc komunistom w podbitych krajach Europy środkowej i wschodniej w zalegitymizowaniu się na arenie międzynarodowej. Cały świat „wiedział”, że przedwojenna Polska „prześladowała Żydów”. Cały świat słyszał, że „polscy faszyści” pomagali Hitlerowi w eksterminacji ludności żydowskiej w czasie wojny i po niej. A komuniści Żydów rzekomo hołubili. W związku z tym okupacja komunistyczna Polski była usprawiedliwiona przynajmniej w tym ważnym względzie: rzekomo nie było prześladowań Żydów.  

           W rzeczywistości po drugiej wojnie światowej komuniści odmówili oddania własności żydowskiej prawowitym właścicielom (i jakiejkolwiek innej własności). Ponadto władze zwalczały wolny rynek, co wymierzone było również w tradycyjne zajęcia żydowskie – handel i rzemiosło. Oprócz tego, szczególnie w latach 1944-1947, komuniści nie zapewnili bezpieczeństwa ludności żydowskiej, a działania władz – pośrednio i bezpośrednio – powodowały i zaostrzały konflikt z ludnością chrześcjańską Polski. Sytuacja ta doprowadziła do masowego eksodusu Żydów z Europy Środkowej i Wschodniej.

         Komuniści tubylczy w Polsce dozwolili aby ponad 100 000 osób „nielegalnie” przekroczyło granicę na Zachód. Strach przed rzekomo nadchodzącą III wojną, niepewność jutra, mienia i życia, kłopoty z uprawianiem tradycyjnych zawodów, trauma po przejściach Holocaustu, oraz odrzucenie sowieckiego systemu (szczególnie wśród licznie powracających z ZSSR) powodowały, że Żydzi masowo decydowali się porzucić Polskę (i inne satelity sowieckie).

        Było to w okresie, gdy komunistyczne władze okupacyjne dokładały wszelkich starań, aby nie dopuścić do ucieczki na Zachód Polaków, niepodległościowców szczególnie. Sprawa ta nie została jeszcze należycie zbadana, aczkolwiek najbardziej logiczną wydaje się następująca hipoteza; w interesie Kremla było stworzenie sytuacji zagrożenia w krajach satelckich, aby spowodować wyjazd Żydów (akty przemocy antyżydowskiej miały miejsce właściwie wszędzie, a sprawa restytucji mienia została potraktowana tak samo negatywnie we wszystkich „demoludach,” a nie tylko w Polsce).

             Kreml liczył, że masowy exodus Żydów spowoduje załamanie się systemu opieki społecznej na Zachodzie oraz, że wywoła niepokoje i zamieszki. W tym czasie Europa Zachodnia przechodziła straszliwy kryzys gospodarczy, polityczny i społeczny. Tubylczy komuniści we Włoszech, Francji i Belgii byli u szczytu popularności. W obliczu załamania się prawa i porządku – oraz przy obojętności USA -- mogli liczyć na zdobycie pełnej władzy. Co więcej, Kreml miał nadzieję, że przynajmniej część uchodźców żydowskich znajdzie się w Palestynie, gdzie trwały walki o Erec Izrael.