Blog
Punkt widzenia
Marek Jan Chodakiewicz
63 obserwujących 69 notek 396406 odsłon
Marek Jan Chodakiewicz, 1 kwietnia 2011 r.

Zlote serca czy zlote zniwa? Wstep

3000 15 0 A A A

 

Złote żniwa czy złote serca?

 

Motto

Ten, kto szerzy nienawiść do Polaków popełnia grzech! Musimy postępować wprost przeciwnie. W kontekście antysemityzmu i ogólnej apatii ci ludzie są wspaniali. Czyhało na nich wielkie niebezpieczeństwo za pomaganie nam. Było to śmiertelne niebezpieczeństwo nie tylko dla nich, ale czasami nawet dla całego podwórka, przy którym mieszkali.... Powtarzam to dzisiaj: aby spowodować śmierć setki Żydów, wystarczył jeden polski donosiciel. Aby ocalić jednego Żyda, czasami trzeba było pomocy dziesięciu uczciwych Polaków, pomocy całej polskiej rodziny, nawet jeśli robiono to dla pieniędzy. Niektórzy udostępnili swoje mieszkania, inni fałszowali dowody osobiste. Musimy doceniać nawet pasywną pomoc, np. piekarza, który nie doniósł. Przecież dla polskiej rodziny składającej się z czterech osób było problemem, gdy musiała zacząć kupować podwójne porcje kajzerek czy mięsa. A jakim kłopotem było udawać się daleko od miejsca zamieszkania, aby zaopatrywać ukrywającą się u nich rodzinę [żydowską].... I stwierdzam, że nie ma znaczenia, czy wzięli za to pieniądze. Życie przecież nie było łatwe take dla Polaków. Nie było łatwo utrzymać się. Żyły sobie wdowy i byli urzędnicy, którzy zarabiali parę dodatkowy złotych, pomagając [Żydom]. I byli sobie rozmaitego rodzaju ludzie, którzy pomagali.

 

Yitzhak Zuckerman (Icek Cukierman) „Antek", syjonista-socjalista, bojowiec Żydowskiej Organizacji Bojowej

 

„Jesteście Żydówkami. Jak was znajdą, to zabiją was oraz mnie, moją żonę i córki. Mam przykazanie od Pana Boga Wszechmogącego, aby ratować cierpiących Żydów, ale nie wiem, czy mam rację, robiąc to... Idę do kościoła, wzywam Pana Boga. On nie odpowiada. W związku z tym decyduję się was ratować. Jeśli Bóg otoczył was swoją opieką i przywiódł tutaj z getta, a Niemcy was nie znaleźli, to ja wam pomogę."

 

Dr Antoni Docha do Fani i Heleny Bibilowicz.

 

Dr Docha, szef sanitarny powiatu Sokółka AK-AKO, uratował obie dziewczyny w Żukiewiczach pod Grodnem, za co wraz z żoną Janiną został wyróżniony tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata w 1979 r.

 

Pamięci prof. Janusza Kurtyki

 

Wstęp

 

Złote serca czy złote żniwa? to zbiór studiów na temat stosunków polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej. Autorzy, kierując się poszukiwaniem Prawdy o tamtych czasach, zaprezentowali w nich wyniki swoich badań i analiz.

 

W swych rozważaniach odrzucili dwie skrajne interpretacje historii: „czarną legendę" i heroiczną mitologię. Pierwsza z nich to fałszywe, kolektywistyczne oskarżanie Polaków o współudział w zbrodni Holokaustu i czerpanie z niej korzyści materialnych. Druga z kolei, sprzyja bezkrytycznemu podejściu do historii Polski i przedstawianiu Polaków wyłącznie z pozytywny sposób. Obie funkcjonują głównie na poziomie kultury popularnej, chociaż oskarżenie Polaków o współudział w niemieckich zbrodniach znalazło – za sprawą postmodernizmu – zwolenników wśród profesjonalnych badaczy. Nasi autorzy weryfikują i korygują tego rodzaju fałszywe wyobrażenia o rzeczywistych uwarunkowaniach stosunków polsko-żydowskich. Podejście to jest wynikiem rzetelnych badań naukowych, opartych na tradycyjnych, logocentrycznych i empirycznych podstawach nauki. Z poznawczego punktu widzenia ma ono charakter umiarkowany i wydaje się o tyle przekonujące, że wyczerpująco i wielowątkowo przedstawia złożony obraz wzajemnych relacji między chrześcijańską większością a żydowską mniejszością.

 

W odróżnieniu od tego, modna obecnie tzw. „czarna legenda" koncentruje się wyłącznie na przypadkach patologii społecznych i zachowaniach kryminalnych, uznając je za obowiązującą normę. Podobne podejście kryje jednak w sobie błąd logiczny. Patologia jest bowiem normą jedynie w środowisku patologicznym, choć i tam możemy wyróżnić rozmaite stopnie zdegenerowania.

 

Z kolei, mitologia heroiczna skupia się wyłącznie na przypadkach bohaterstwa sugerując, że albo były one postawą dominującą, albo też stanowiły przeciętną średnią zachowań polskich chrześcijan w czasie II wojny światowej. Obie te interpretacje zawierają w sobie sprzeczność – niezwykłość i wybitność nigdy nie mogą być ani zbiorową cechą dominującą całego społeczeństwa (oprócz zbiorowości bohaterów), ani średnią przeciętną. Wówczas bowiem takie postawy straciłyby swój szczególny charakter. Wyjątkowość nie może być masowa. Szkoła mitologii heroicznej narodziła się w okresie Polski „ludowej" jako podświadomy odruch samoobrony i psychologiczny mechanizm samozachowawczy w systemie totalitarnym. Stanowiła istotny element „pokrzepiania serc" w niewoli, a potem siłą inercji zaadoptowała się w tzw. III RP. W najlepszym wypadku stanowiła depozyt informacji do wstępnych badań, dotyczących relacji polsko-żydowskich. „Czarna legenda" tymczasem znalazła wielu admiratorów na Zachodzie, gdzie co prawda panowała wolność słowa, lecz nie było narracyjnej konkurencji.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Teresa Bochwic Post-kolonializm jest kluczem pasujacym, ale nie wszedzie. W wypadku Polski i...
  • Goście, czytelnicy& interlokutorzy Wszystkim, tak licznie mnie odwiedzającym serdecznie...
  • Goście, czytelnicy & interlokutorzy Wszystkim, tak licznie mnie odwiedzającym serdecznie...

Tagi

Tematy w dziale Kultura